piątek, 28 grudnia 2012

Postanowienia Noworoczne, czyli odrobina sarkazmu i czarngo humoru:)

Hej dziewczyny!
Dzisiaj post całkowicie nie kosmetyczny!
Dużo z was publikowało na blogach swoje listy do świętego Mikołaja, i nawet fajnie się to czytało. Ja jako że wymagań do starego brzuchatego Gościa chodzącego w czerwonym płaszczu nie mam, postanowiłam podzielić się moimi przemyśleniami i planem działania na przyszły rok.

W sumie pisze to także dla siebie żeby przypadkiem nie zapomnieć ponieważ ostatnio zauważyłam że moja pamięć sięgnęła niebezpiecznego minimum.

Zaczniemy prosto z mostu.


1. Nauczę się angielskiego w stopniu komunikatywnym.
Stopień komunikatywny to dla mnie mówienie bez zająknięcia, myślenie po angielsku, mówienie bez akcentu polskiego ( postaram się go w największym stopniu pozbyć) oraz nauka Scots, co ostatnio idzie mi coraz lepiej i mam nadzieję że tak zostanie.
Jak mam zamiar to zrobić?
Oczywiście zacząć czytać książki po angielsku, oglądać filmy po angielsku, słuchać radia... i co kolwiek może mieć z tym wspólnego.

Nie ma się co czarować angielski jest bardzo potrzebnym językiem w obecnych czasach a skoro kiedyś umiałam na prawdę dobrze się nim posługiwać to tym razem postaram się aby było jeszcze lepiej.

Takie butki mi się marzą źródło

2. Popracuję nad kondycją.
No cóż nie można ociekać zajebistością tak jak ja nie robiąc nic:P A że przez ostatni rok nie robiłam nic w tym kierunku, postanowiłam że zacznę regularne treningi, czyli dwa razy w tygodniu szuranie i 3 razy w tygodniu ćwiczenia w domu na każdą partię ciała.
W czym mi to pomoże? No cóż zauważyłam że chyba spodnie ostatnio skurczyły się w praniu a że z natury jestem skąpa to trzeba się przystosować do sytuacji hahaha:P Po drugie pomoże mi to w przemianie materii z którą od dziecka mam problem, oraz mam nadzieję że pomoże przy moich można powiedzieć zanikach pamięci. Nie podoba mi się to że nie pamiętam ważnych sytuacji z życia mojej rodziny, szczególnie synka i ktoś musi mi opowiadać wszystko na nowo. Wkurza mnie to że zapominam wczorajszego dnia, ze gubie tygodnie... Nie podoba mi się ten stan zahibernowania:(
źródło

3. Zacznę się przygotowywać do matury, którą zdam w 2014 r.
Tak tak, postanowiłam w końcu zdać maturę z chemii i biologii, a że świat się nie skończył to mogę ponownie zacząć o tym myśleć. Biologia i chemia zawsze były moimi pasjami, nigdy nie czułąm się dobrze w przedmiotach humanistycznych. Być może dojdzie do tego fizyka ale trochę mnie przeraża ta opcja. Oczywiście wszystko w rozszerzeniu bo jakże by inaczej. Jak już coś robić to zrobić do końca i porządnie.  W końcu mózg też musi być w świetnej formie:)

źródło

4. Zrobię prawo jazdy.
Nie jestem pewna czy jest to najlepszy pomysł ponieważ jestem dość... brawurową osobą:) Jak juz będe miała jazdy to oczywiście uprzedzę aby nie wychodzić z domów:P

To są moje postanowienia które wręcz muszę spełnić.
A jakie są wasze? Far:)

33 komentarze:

  1. Bardzo konkretne cele sobie wytyczyłaś, Życzę Ci wytrwałości i ich spełnienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:) I Tobie także życzę spełnienia Twoich planów:)

      Usuń
  2. Łoooo matko,jeszcze raz uczyć się do matury,nigdy...:)no chyba,że masz zamiar studiować w tym kierunku,to rozumiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam zamiar:) Tak w ogóle... ja się lubie uczyć XD

      Usuń
    2. :)ja na stare lata zabrałam się do nauki,przede mną sesjaaaaaa:) już nie wiem,jak się nazywam,tyle mam nauki,plus bejbik,dom,kot i mąż,który na szczęście jest cały tydzień w domu:)hehe

      Usuń
    3. No to powodzenia! Ja już się nie moge doczekać tego okresu:)

      Usuń
  3. Ambitne plany :D
    Ja jak już coś postanowię, to nigdy tego nie robię. Więc nie postanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły planuje tylko rzeczy które jestem w stanie zrobić...
      Czasami przychodzi taki czas ze samozaparcie pcha nas do celu:)

      Usuń
  4. Ambitnie, bardzo dobrze! Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no nic tylko życzyć powodzenia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) mam nadzieję że dam radę:P

      Usuń
  6. Świetne postanowienia.
    Powodzenia .

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia w spełnianiu planów! Moje własne są dość prywatne, ale z takich "normalniejszych" chce stać się bardziej przebojowa i odnaleźć w sobie utracona pasję do tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę ci powodzenia! ja nie jestem przebojową osobą... i lepiej żeby tak zostało:)

      Usuń
  8. Super, powodzenia w realizacji!
    Muszę przyznać, że Twoje podpunkty 1,2 i 4 co roku są na mojej liście postanowień, może tym razem i mnie się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze są punkty 1 i 3 i choćby się miało palić i walić to je zrobie:)

      Usuń
  9. Z Twoich postanowień przydałyby mi się butki, takie też bym chciała :-)
    Co do reszty to życzę ci by się wszystko spełniło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi butki też... bo mam same szpilki:P
      Dziękuję:)

      Usuń
  10. Ja się zebrałam w sobie i ćwiczę, a w temacie diet to jestem obcykana równo ;) Bardzo fajne postanowienia, niech nauka i samorealizacja będą Ci sprawiać przyjemność! I polecam pić zieloną i czerwoną herbatę, do tego smaku da się przyzwyczaić i ja sobie nie wyobrażam teraz dnia bez owych napojów. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham zieloną herbatę:) u mnie słowo dieta jest zakazane:P wole zjeść i pozniej to odpracowac:P

      Usuń
  11. trzymam kciuki aby się udało :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. powodzenia ,kciukcze! :)
    Ja postanowilam od stycznie znow cwiczyc,oby moj slomiany zwykle zapal nie opadl zupelnie ...i by mi to wyszlo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie trzymam kciuki żeby ci się udało:)
      dziekuje:)

      Usuń
  13. Trzymam kciuki, żeby się udało!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również kciuczysław i jego towarzysza drugi kciuczysław trzymam z to, żeby Ci się dobrze wiodło, sama zaś nie robię i nigdy nie miałam w zwyczaju robienia postanowień noworocznych [chciałam - nie wiedzieć czemu - napisać "wielkanocnych": co, do cholery, ze mną się dzisiaj dzieje?!^].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękować dziękować:P

      Ja przeczytałam "Wielkanocnych" :P

      Usuń
  15. Nie chciałabym cię załamywać, ale zdawałam maturę w tym roku i pani od chemii zdradziła mi sekret, że za dużo osób studiuje nauki ścisłe, dlatego matura z chemii i biologii jest trudna. Tzn. co roku się to zmienia, w tym 2012 roku trudna była chemia (osoba z mojej klasy, która miała 6 na koniec na maturze miała ok. 65%), a więc w 2013 trudna będzie biologia a w 2014 znowu chemia. Radzę Ci zacząć się uczyć, bo jeżeli nic się nie zmieni t cały materiał będziesz musiała znać perfekcyjnie, a i to nie wystarczy (zobacz sobie maturę z 2012 można się załamać). Powodzenia!
    http://i-am-diamonds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie załamujesz mnie tylko jeszcze bardziej motywujesz:) Dobrze że napisałaś teraz będe jeszcze bardziej przygotowana!

      Usuń
  16. Dużo wytrwałości w postanowieniach :*

    OdpowiedzUsuń