niedziela, 23 lutego 2014

Max Factor Facefinity pierwsze wrażenie + makijaż:)

Hej kochani!
Dzisiaj wracam do was z pierwszym wrażeniem na temat podkładu Max Factor Facefinity 47 Nude. Jest to podkład, który dostałam kilka dni temu i postanowiłam że nagram film  z serii Pierwsze Starcie:)




  Z KWC: "Facefinity All Day Flawless 3 - in - 1 Foundation to wyjątkowy kosmetyk, którego specjalna, potrójna formuła pozwala na zachowanie perfekcyjnej cery przez cały dzień. Jest to płynny podkład, w którego skład wchodzi nie tylko tradycyjny fluid, ale także baza pod makijaż oraz korektor! Jego właściwości pozwalają uzyskać niezwykle trwałe, perfekcyjne wygładzenie.

Cena: 55zł / 30ml"
Pokładałam w nim duże nadzieje ponieważ na pierwszy rzut wydał się kolorem z dość dużą domieszką żółci czyli coś czego ja potrzebuję.




Opakowanie ma bardzo przyjemne, opływowe, bardzo dobrze trzyma się w ręce. Posiada podwójny "system zabezpieczeń" czyli nasadkę na pompkę i pompkę która się blokuje:)

Niestety minusy zaczynają się wtedy kiedy nakładamy podkład na twarz. Ja mam cerę tłustą i byle jaki podkład nie za bardzo chce się na niej trzymać. Obecnie najlepiej się spisuje Revlon Colorstay, Pierre Rene Skin Balance, Dermacol.
Ten podkład ma być 3 kosmetykami na raz: podkładem, korektorem i bazą. I nie powiem utrzymał się cały dzień na twarzy, przykrył niedoskonałości i ujednolicił cerę. Ale tylko poza strefą T. Niestety w miejscach przetłuszczania się mojej cery ten podkład wyglądał po prostu fatalnie. Coś jakby ciasto na twarzy.











Plusy i minusy:
+ Opakowanie z folią zabezpieczającą, plus podwójna "blokada"
+ Średnie krycie
+ Lekka konsystencja
+ SPF 20
+ Przy normalnej cerze może się sprawdzić

- Nie mogę go stopniować. Przy drugiej cienkiej warstwie nie wygląda dobrze
- Ciemnieje do nienaturalnego koloru
- Podkreśla włoski na twarzy
- Spływa ze strefy T
- Brak składu na opakowaniu
- Po około 3 h świecę się jak żarówka, ale daje się nad tym zapanować przy odciśnięciu twarzy w chusteczkę.
- Po zmyciu zauważyłam wysyp małych krostek... i to definitywnie go skreśla.
- Najjaśniejszy kolor na Polskę jest za ciemny dla bladych osób.
- Podkreśla suche skórki
- Wchodzi w załamania skóry

Mimo tego że nie mam nawyku dotykania cery kiedy mam makijaż, pod koniec dnia mój nos wyglądał tak:
Niestety podkład starł się też pod okiem pomimo ze nie łzawiłam. 
To jest chyba pierwszy podkład, o którym mogę powiedzieć tyle złych rzeczy po jednym dniu. Na pewno spróbuje go użyć do zdjęć na sesji bo być może do tego będzie się nadawał:)

Po skończeniu kręcenia filmu nie mogłam się doczekać zmycia tego czegoś. Kiedy to zrobiłam moje cera zaczęła oddychać, zrobiła się lżejsza, niestety zobaczyłam dośc duży wysyp niespodzianek:(

Takie sa moje wrażenia po pierwszym razie, spróbuję go mieszać z innymi podkładami, aplikować BB i wtedy po jakimś czasie na pewno wam zrobie aktualizację:)

Oczywiście będziecie mogły zobaczyć film z testem na żywo, chociaz w sztucznym świetle nie wygląda on aż tak źle:) Ale link wrzucę wam jak już film wrzuce na yt:) JUŻ JEST KLIK

Porównanie z innymi podkładami, widać jak na brzegach ciemnieje na pomarańczowo
Macie ten podkład? Lubicie? Może robię coś nie tak, macie sposoby na opanowanie go?

21 komentarzy:

  1. Ja jestem w trakcie opakowania i bardzo sie z nim lubie - miewa gorsze dni jednak bardzo rzadko. Najlepiej zachowuje sie nalozony palcami. U mnie na koniec dnia moze nie wyglada jak swiezo nalozony jednak nie znika/splywa a tez mam problematyczna strefe T. Jak widac u kazdego co innego sie sprawdzi ja np. Nie do konca rozumiem sie z revlonem CS jest chyba za ciezki dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz ja się bardzo lubię z Revlonem CS, no jedynie czasem go rozrzedzam delikatnie:) Ale ten dla mnie to niewypał:( Ja strasznie nie lubię nakładać podkładu palcami mam jakiś odchył:P Po prostu strasznie mnie to odrzuca...

      Usuń
  2. Jak go mieszam z Revlonem trzyma się fajnie, ale ogólnie mam podobny problem ;/. Pierre Rene u mnie się niestety nie trzyma tak fajnie jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam mieszać... jakoś ten dziwny kolor się przebija dalej:(

      Usuń
  3. Rzeczywiście nie wygląda to za ładnie... myślałam nad nim, ale ostatnio mam bardzo tłusta skórę, więc nie skuszę się. Chyba że mi się stanie bardziej normalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam absolutnie identyczne odczucia. Podkład już na szczęście dawno skończyłąm (a raczej wymęczyłam...) i tylko mieszane z innymi wchodziło w grę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem tak bladą osoba o żółtym odcieniu skóry że mieszanie z Revlonem CS nic nie daje bo nadal bardzo odcina się od szyi:(

      Usuń
  5. Tych kilka podkładów z Max Factor, które miałam były całkiem OK, ale piszesz, że ten się ciachuje na mieszanej cerze, a taką właśnie mam. W tej sytuacji chyba nie będę się poznawała bliżej z tym gagatkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś Xperience z którego byłąm zadowolona i puder MF i myślałam ze ten będzie fajny. Cóż, indyk myślał...

      Usuń
  6. wyglada obiecujaco,ale po Twojej recenzji to juz nie jestem pewna czy na nie go sie skusze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem za Astorem skin match dla mnie jest rewelacyjnyy, a mam mieszana cere:) Byłam skłonna zakupic max factora bo slyszałam, ze jest wart swojej ceny, le z tego co widze i czytam juz kolejna recenzje to wole zakupic podklad Lumene CC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że nie zaglądam na półkę Astor (chyba że za pomadkami) Widać czeka mnie wizyta w drogerii:)

      Usuń
  8. Jakoś podkłady MF do mnie nie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem z niego bardzo zadowolona. Też mam skórę mieszaną, w kierunku tłustej i ten podkład jako jedyny utrzymuje się do wieczora na mojej twarzy, nawet w strefie T, nie ściera się, a na dodatek matuje buźkę przez naprawdę długi czas :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz! a ja dostaję dużo wiadomości ze właśnie jest do kitu:( jestes wyjątkiem i to bardzo dobrze że Ci się sprawdza!

      Usuń
  10. mi on bardzo służy :) nie nakładam podkładu na co dzień ale jeśli już to ten. Naprawdę cienką warstwą uzyskuje to czego chce :) Tylko że ja mam cerę suchą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiepsko to wygląda u Ciebie. Na szczęście u mnie - tłuściocha- jest ok. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń