poniedziałek, 31 marca 2014

Cześć jestem Kasia*, a ty... chorujesz na coś? Przydługie rozważania o opalaniu.

Tak kiedyś potoczyła się pierwsza moja rozmowa z pewną dziewczyną ( imię zmienione), którą miałam okazję poznać. Pech chciał że miałam podły humor i odpowiedziałam " Tak, *****, na hiv"
Nie muszę dodawać że nie utrzymuję kontaktu i że moja odpowiedź była nie prawdą:) Niestety jednak pytania o jakąś strasznie ciężką chorobę zdarzały mi się często i mimo tego że był i jest to nietakt ludzie nadal walą śmiało z takimi słowami.
Wszystko rozbijało się o moją opaleniznę. A raczej jej brak.




W dzisiejszym poście chciałabym napisać wam co nieco dlaczego nie warto się opalać, jak zabezpieczyć się przed promieniami słonecznymi, oraz co to jest uczulenie na słońce i jak z tym żyć.

"Uczulenie na słońce to potoczna nazwa grupy chorób zwanych fotodermatozami. Są to choroby skóry związane z nadwrażliwością na promieniowanie UV. Ich objawami są typowo alergiczne reakcje – swędzące wysypki, zaczerwienienia, opuchlizny. Uczulenie na słońce może pojawić się w każdym wieku, dlatego dorosłe osoby, które po raz pierwszy stykają się z tym problemem, często nie rozpoznają przyczyny swoich dolegliwości.


Rodzaje uczuleń

Najpopularniejsze uczulenia spowodowane są przez dwie fotodermatozy: idiopatyczną i egzogenną. Przyczyny fotodermatozy idiopatycznej nie są dokładnie znane, a jej występowanie odnotowuje się zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Najczęściej wyróżniamy tu trzy rodzaje tej choroby:
  • wielopostaciowe osutki świetlne
    • święrzbiączka letnia – w większości przypadków po raz pierwszy występuje w dzieciństwie lub młodości, częściej u kobiet niż u mężczyzn; objawy widoczne są już wiosną i najczęściej występują w postaci rumieni lub grudek oraz świądu,
    • opryszczka ospówkowata – występuje znacznie rzadziej, niż świerzbiączka, i w zdecydowanej większości przypadków pierwszy raz pojawia się już w dzieciństwie; objawia się pęcherzykami na odsłoniętej skórze, które pozostawiają po sobie blizny, czasami towarzyszy jej zapalenie spojówek lub gorączka,
  • pokrzywka słoneczna – rozwija się przede wszystkim u osób starszych, jej objawem są bąble pokrzywkowe, które występują tuż po kontakcie z promieniowaniem świetlnym,
  • przewlekłe zmiany posłoneczne – to długotrwale utrzymujące się wysypki, najczęściej występujące w miejscach odsłoniętych, rzadziej obejmujące także skórę chronioną przed słońcem.

Fotodermatozy egzogenne występują w wyniku kontaktu ze słońcem po uprzednim zastosowaniu substancji fototoksycznych lub fotoalergicznych. Do takich substancji należą m.in. niektóre leki (najczęściej są to leki przeciwbólowe, antybiotyki, leki na cukrzycę lub nadciśnienie), kosmetyki (perfumy, kremy) czy zioła (przede wszystkim dziurawiec). W tym przypadku, aby zapobiec występowaniu reakcji alergicznej w przyszłości, wystarczy jedynie zaprzestać stosowania danych substancji lub stosować je w dni, w które nie mamy dużego kontaktu ze słońcem.

Alergie na słońce mogą być także objawami towarzyszącymi innych chorób, takie jak porfirie lub pelagra (fotodermatozy endogenne) czy choroba Dariera, toczeń rumieniowaty lub zapalenie skórno-mięśniowe (schorzenia, które ulegają zaostrzeniu przy kontakcie ze słońcem).  "

Jestem bladą osobą, moje ciśnienie waha się w okolicach 90/60 a temperatura ciała występuje w granicach 34,6- 35,4. Ręce i nogi często miewam sine i bardzo zimne przez co nie raz zamartwiam mojego meża o mój stan zdrowia. Na twarzy mam bardzo widoczne zielono-niebieskie niteczki- żyły. Te właśnie cechy szczególne powodują ( powodowały) że osoby które poznaję pytają mnie o mój stan zdrowia. Nie raz widziałam, jak z zakłopotaniem podają mi ręke, modląc się w duchu żeby się niczym nie zarazić... Spokojnie- przyzwyczaiłam się że ludzie reagują dziwnie, czasami bardzo nie miło, wytykając palcami. Taka moja uroda i zmieniać się na siłę nie będe. 
Kiedyś unikałam słońca pośrednio ponieważ nie lubiłam opalenizny, jednak uczulenia nie miałam. Tak po prostu. Jako typowa gothka/ metalówa/ brud czy jakkolwiek by ktoś mnie nazwał musiałam dbac o swój image:) Teraz uciekanie przed słońcem jest koniecznością, ponieważ powoduje ono spustoszenie na moim ciele i twarzy. 
Jak to się zaczęło? Od zwykłego wyjścia na dwór z synem, który jako niemowlę leżał w wózeczku, tak aby na niego słońce nie padało. Ja musiałam odpocząć od nowej roli matki polki, siadłam więc na ławkę w pełnym słońcu i zaczęłam czytać książkę. Po niedługim czasie zaczęła mnie swędzieć ręka, dekolt i wtedy zobaczyłam coś co zmroziło mi całe ciało.
źródło


Coś troszkę większego i bardziej czerwonego niż na obrazku wyżej, pokrywało miejsca które były odsłonięte ale także te, które były schowane pod koszulką. Oczywiście szybko wróciłam do domu, posmarowałam się pantenolem i myślałam że to poparzenie. Informacji o uczuleniu na słońce zaczęłam szukać w necie, po tym, jak dowiedziałam się że teść ma te same objawy i jest właśnie uczulony. Kilka razy potem wystawiałam ręce na słońce żeby sprawdzić i potwierdzić moje domniemania. I od tego czasu trwa moja walka ze słońcem. Nie muszę mówić ile przepłakałam dni i jak cholernie to boli i swędzi zarazem. I niestety długo schodzi:(
Moją rutyną stały się więc filtry 50+ i 30+ nakładane na każdy zakamarek  mojego ciała. Codziennie. 
Uczulenie jest na tyle silne że wywieszenie niewielkiego prania na balkonie pełnym słońca w długim rękawie graniczy z cudem- poparzone zostaną palce, dłonie i szyja. I mimo tego ze nasmarowałam sie filtrem.
 Teraz pewnie myślicie " ale Ci współczuję" , wierzcie mi nie ma czego! Ja uwielbiam być blada!


Ja zdaję sobie sprawę że nie wyjdę bez filtrów na plażę a już szczególnie w godzinach dla mnie zabójczych czyli od 10:00-15:00 i to nawet z filtrami. Zdaję sobie sprawę, że biorąc leki, fotouczulające jeszcze bardziej narażam się na gorsze objawy uczulenia. Ale to nie koniec świata:) 

Chcę wam napisać dlaczego nie warto się opalać:
Skóra szybciej się starzeje.

Widząc teraz moje rówieśniczki, które regularnie się opalają na solarium, bądź naturalnie porównuje mój i ich stan skóry.  Z zadowoleniem mogę przyznać że moja trzyma się dobrze, w porównaniu z ich nieco wymęczoną słońcem skórą.
Nierównomierna opalenizna. 

Ile razy widziałyście ślady po koszulce, bikini, naszyjniku itp u osób które się opalały. Nie wiem może ja tak mam ale strasznie razi mnie jak ktoś ma właśnie takie ślady.. Gdybym miała wybór opalałabym się na nago ( przywołując do siebie wszystkich wielorybników i strasząc postronnych ludzi:P)
Poparzenia
Niestety jak nie dopilnujecie aby opalać się bezpiecznie możecie doprowadzić do bolesnego w mniejszym bądź większym stopniu poparzenia. U niektórych będzie o zaczerwienienie a u innych bąble z płynem surowiczym.
Czerniak i wolne rodniki

Niestety to są chyba najmniej lubiane efekty nieumiarkowanego opalania. Zła ochrona znamion, pieprzyków itp i zwiększamy możliwość zachorowania. Serio ryzykujesz to dla ciemnej skóry?
Czekoladka jest niemodna!

No niestety, role sie odwróciły:) Kilkanaście lat temu bladość była gnębiona a teraz śmiejemy się z osób nadmiernie opalonych. Takie życie:)
Tatuaż? Jaki tatuaż?!
Niestety jeśli masz tatuaże nie warto się opalać. Zabronione jest to ze świeżym tatuażem, a jeśli twój jest "stary" warto nie wystawiać go na słońce, ponieważ szybciej zblednie i szybciej czeka się poprawka:) Jeśli jednak nie masz wyjścia i musisz wystawić, posmaruj to miejsce kremem SPF 50+.

Jeżeli jednak lubisz opaleniznę, proszę opalaj się z głową. Nie wystawiaj jasnej po zimie skóry na pełne słońce bez filtra.

Jak mądrze się opalić?

Dobra dieta
Skóre należy przygotować do opalania. Jeżeli tego nie robiłaś proszę zacznij spożywać pokarmy bogate w przeciwutleniacze, które chronią przeciwko wolnym rodnikom.Jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy jest beta-karoten. Niewykorzystany przez organizm odkłada się stopniowo – najpierw w tkance tłuszczowej, potem w naskórku. Największą jego skarbnicą są pomarańczowe i czerwone owoce i warzywa: marchew, pomidory, dynia, czerwona papryka, morele, brzoskwinie, pomarańcze.

Nie opalaj się w godzinach 11:00- 14:00
Nie powinno się opalać w tych godzinach ponieważ wtedy jest największe promieniowanie słoneczne i pomimo dbania o smarowanie filtrami można sobie zrobić kuku. A przecież opalanie ma być przyjemnością:)

Filtry przeciwsłoneczne
Podstawowy must have każdej fanki opalania. Nie bójcie się filtry nie zniszczą wam opalenizny ani całkowicie was od niej nie odgrodzą.  Zmniejszą jednak możliwość poparzenia i przedłużą wasz czas ekspozycji na słońce.

Chroń oczy
Promieniowania UV wpływają na rozwój starczego zwyrodnienia plamki żółtej (Age-related Macular Disease – AMD) - choroby uważanej za główną przyczynę utraty wzroku. Do najczęstszych problemów z oczami związanych ze zbyt dużym promieniowaniem słonecznym należą także: kataraktazaćma,skrzydlik i zapalenie spojówek.

Ok, rezygnujesz z opalnia ale chcesz mieć ciemną skórę? Warto zajrzeć do drogerii po kosmetyki bronzujące. Samoopalacze, balsamy chwilowo nadające kolor, czy rajstopy w sprayu dadzą nam trochę koloru przy czym nie będziemy ryzykować chorobami oczu czy skóry. No i jeśli nagle zajdzie Cię na styl Pin up, umyjesz się, zrobisz peeling i już wracasz do swojej cudnej bladości:)


Ja uwielbiam być blada. Ale teraz też jest taka moda, więc nikt nie powinien zwrócić ci uwagi na twoją bladość:) 

A wy się opalacie? Czy tak jak ja uciekacie przed słońcem?
Ja już zaopatrzyłam się  w artylerię filtrów przeciwsłonecznych i wam też to radzę:)

22 komentarze:

  1. Za młodszych lat uwielbiałam się opalac i z koloni zawsze wracałam wręcz czarna. Teraz tez bym chciała byc mocno opalona, ale nie mam cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie mam:) Jak chcę być opalona sięgam po samoopalacz:)

      Usuń
  2. Miałam podobne objawy gdy brałam leki na anemię. Generalnie jestem fanką delikatnej opalenizny "skóra muśnięta słońcem" najlepiej przy pomocy balsamu brązującego i bladości na buzi. Buzi nigdy nie opalam, zawsze zabezpieczam ją przed słońcem. Filtry plus wielkie okulary plus czapeczka. Staram się nie opalać między 11 a 15 i smaruję całe ciało ochronnymi kremami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uczulenie mam bez leków ale teraz kiedy biorę leki, które mogą uczulić jeszcze bardziej staram się nie narażać:)

      Usuń
  3. Oj, współczuję... takich problemów nei mam i nie zazdroszczę!

    Ale... przybijam piątkę bladolicej! ;) Nie lubiłam się nigdy opalać i zawsze denerwowało mnie czepianie się wszystkich wokół do mojego koloru skóry - ciągle słyszałam, "żebym coś z tym zrobiła", i że "jak ja wyglądam". Na szczęście chociaż moda się zmieniła, bo ja się zmieniać zamiaru nie miałam i nie mam dalej ;) Ale w dalszym ciągu, szczególnie jak nie mam makijażu na sobie słyszę chocby pytania czy aby dobrze się czuję :P a jeszcze dodam, że mam żółtawo-zielony odcień skóry ;))

    I nie przejmuj się, ludzie są dziwni, ale chrzanić ich! :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama latała ze mną ciągle do lekarza bo "pewnie masz anemię", a babki od poboru krwi pytają 10 razy zanim się wkłują czy się dobrze czuję... czasami nie chcą zrobić mi wstępnych badań "żebym nie zeszła". Pamiętam że jak było mi zimno na stole operacyjnym jako dziecko, zanim podali usypiacz tak zsiniałam że pielęgniarka myślała że mi się zeszło:P I narobiła rabanu:O

      Mój odcień skóry jest żółty co trochę ogólnie niezdrowo wygląda:(
      Bladolice łączmy się!

      Usuń
  4. Współczuję problemów, nigdy nie sądziłam, że wyglądasz niezdrowo a z ludzi co tak sądzą... śmiać mi się trochę chce :D
    Ostatnio miałam właśnie rozmowę na ten temat z siorą, której znajoma osoba cierpi na straszne uczulenie, nawet z filtrem 100 (sprowadzanym z zagranicy) łapie ją reakcja alergiczna, problem jest choćby na nartach w Alpach - słońce silne, ludzie się oplają na stoku, ona okryta, osłonięta a niestety chwyta ją przez okulary, kołnierz itp. :/ współczuję, bo przed wieloma rzeczami można się schować, ale przed słońcem chyba ciężko :/

    Ja nie mam nic przeciwko opalaniu, ale zawsze stosuję filtr (zaczynam od 25-30, schodzę do 10, miejsca wrażliwe, znamiona itp smaruję blokerami) ale jak na blondynkę mam dość spokojną reakcję, raz się tylko na plaży zaczytałam i zapomniałam odwrócić, czego efektem było poparzone dupsko :(( bąble, które odkryłam pod prysznicem, skóra niczym gada jakiegoś... brrrr. no i siedzieć potem pół urlopu nie mogłam jak człowiek... ale ogólnie opalam się na brązowo i dość równo. Ale również z umiarem.

    U mnie problemem jest w samoopalaczach ich zapach :/ wybitnie nie lubię, a nie ma na świecie takiego, który by tym nie jechał... niestety :(

    Mądry i przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UUUU góry to samobójstwo dla wampirków, szczególnie w lecie:P
      Ja miałam okres bycia bladą, bycia skwarkiem a teraz jestem wampirkiem:P Maż mnie czosnkiem straszy haha:P

      Nie wyglądam niezdrowo bo się maluje haha:P A tak serio to z tymi chorobami to teraz taka moja teakcja obronna jak ktoś pyta czy jestem chora:) Już nie zaprzeczam i się nie tłumaczę tylko potakuje bo i tak człowieków się nie przekona:P

      Ja samoopalacze lubię ale zapaaach jest straszny...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Znam ten "ból" ;) też mam uczulenie na słońce. Zaczęło się jak miałam 16 lat, wcześniej jako dziecko opalałam się na brązowo, potem miałam etap "nie opalam się bo chce być biała". No i pewnego pięknego lata będąc na wakacjach posmarowałam się filtrem i poszłam na plaże. Wróciłam i miałam coś podobnego jak na załączonym przez Ciebie zdjęciu, z tym, że to coś zamieniło się potem w pęcherze. Myślałam, że to oparzenie, ale sytuacja się powtarzała po każdej ekspozycji na słonce nawet z filtrami 50+. Dziś jest już trochę lepiej, mogę nałożyć na siebie filtr 50+ i wyjśc normalnie na spacer latem, jednak leżenie plackiem w pełnym słońcu dalej konczy się uczuleniem. Co robić jak żyć? Otóż da się ;) Ja lubię być blada, nie przeszkadza mi to, ale czesto dla moich towarzyszy wakacyjnych jest to męczące jak nie mogę leżeć cały dzień na plaży. Chyba, że pod parasolem. Przestawianym co 5 minut, żeby zachować cień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam na koloni nad morzem jak siedziałam w długich spodniach i w długiej koszulce:P U mnie jest tak że przez pierwsze ok 2 tygodnie takiego już bardziej letniego słońca bardzo mnie uczula, potem delikatnie zmniejsza się i tak ze dwa dni z filtrem 50+ mogę nawet posiedzieć na słońcu ( niestety twarzy nadal nie mogę opalić) i po dwóch dniach zaczyna się takie uczulenie że, mimo że jestem osobą która nie płacze z reguły to rycze jak nie wiem co:( Ale jakoś się żyje:)

      Usuń
  6. Kiedyś opalałam się jak głupia! Latałam na solarium kiedy mogłam, bo chciałam mieć ciemną karnację. Potem sama nie wiem kiedy mi przeszło i teraz jestem bardzo blada. Nie powiem, żebym jakoś przesadnie "jarała się" swoją bladością, bo i chciałabym mieć z natury ciemniejszą karnację, ale z drugiej strony wiem, że wolę być taka niż smażyć się na skwarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba kiedyś na blogu pokazywałaś zdjęcie za czasów opalania:) Też chciałabym mieć ciemną karnację niestety jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma:) nie warto smażyć się i cierpieć:)

      Usuń
  7. Mam z natury jaśniutką karnację, a do tego opalona się sobie bardzo nie podobam - nie potrafię się wtedy ładnie pomalować, źle się czuję, taka... brudna. No i też mam lekkie uczulenie na słońce. Dotychczas nie przeszkadzało mi za bardzo, ale odkąd biorę leki, których skutkiem ubocznym jest właśnie nadwrażliwość na słońce, to jest tragedia. Przedramiona, dekolt (dekolt!) są mocno zaczerwienione, wyskakują mi piekące bąble, no silne poparzenie, no. Tylko dlatego, że w trakcie dwudziestominutowej jazdy autobusem w lecie usiadłam przy oknie...
    Wciąż szukam mocnych blokerów, ale żaden z dotychczasowych nie sprawdził się u mnie, niestety. No, chyba że smarowałabym się tak co dziesięć minut. A że mam taką pracę, że często jestem na budowach (pod otwartym niebem), gdzie pył, kurz, piach, to ciężko się tłustymi mazidłami co chwila smarować.
    Polecisz coś sprawdzonego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. High 5! Niestety nie polecę nic ja chodze w możliwie długich rękawach a w krótkich wtedy kiedy położe grubą warstwę filtru 50+ lub rano i wieczór gdzie nie ma takiego słońca 30+. Mój mąż nawet mówi że za niedługo będe musiała chodzic z parasolką. Strasznie mi przykro, bo wiem jak cierpisz, ja sama wracając do domu od razu działam panthenolem lub Decubal anti itch gel.

      Usuń
  8. Kiedyś opalałam się na solarium, ale już w wieku 18 lat zauważyłam drobne zmarszczki pod oczami i od razu zaprzestałam tej praktyki. Słońca "unikam" od kilku lat, jeśli plaża to wysokie filtry..
    Co do Twojej odpowiedzi... Znam 2 osoby, które mają wirusa HIV i nie są blade, nie wygladają na osoby chore na cokolwiek :) No i troszkę głupio tak palnęłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem że nie są blade:) Po prostu jak któraś osoba pyta się mnie o chorobę a nawet w szpitalu pytali się mnie czy nie mam hiv, bądź niektóre osoby chcą konkretnie wiedzieć i zadają podchwytliwe pytania to czasem po prostu nie mam siły... Jak kiedyś tłumaczyłam się że mam nadzwyczajnie uczulenie to były śmiechy i mówienie " wymyślasz". Chwila słabości, nerwów i przy podejściu "weź sie od....al" nie zależało mi co kto pomyśli:P
      Po drugie uważam że nasze społeczeństwo łyknie co popadnie więc w większości mam z tego niezły ubaw jak ludzie konkretnie się nabierają na różne rzeczy.

      Dobrze że dostrzegłaś destrukcyjne w skutkach korzystanie z solarium. Do dziś nie moge zapomnieć jak moja znajoma zamartwiała się n ile póś do solarium. " Hmm 25 czy lepiej 30 minut"...

      Usuń
  9. Też staram się unikac słońca, różnie to wychodzi, ale twarzy nie opalam nigdy. Na szczęście uczulenia na słońce nie mam, ale efekt bladej skóry zupełnie mi nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Etam, naturalna czekoladka jest zawsze modna i zawsze seksowna, ale pod warunkiem, że jest właśnie naturalna (np Mulatka albo Latynoska), a nie takie dziwadło, jak pokazałaś na zdjęciu :D
    Nie lubię się opalać, nie cierpię wręcz tego leżenia plackiem na słońcu. Jeśli już zdarzy mi się opalić - co na mój wygląda wpływa jak najbardziej korzystnie - dzieje się to zupełnie przypadkowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *wygląd [ostatnia linijka wypowiedzi]

      Usuń
  11. bardzo, bardzo konkretny wpis. wiele osób powinno go przeczytać i nauczyć się czegoś nowego o sobie i słońcu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedź w sam raz na takie pytanie...

    Mnie się kiedyś, w Hiszpanii zdarzyło usłyszeć język polski. Usłyszałam komentarz na mój temat ;-) Jedna mocno opalona jejmość powiedziała do drugiej, wskazując na mnie "O matko, jakbym ja miała takie blade nogi, to bym ich w życiu nie pokazywała".

    OdpowiedzUsuń