czwartek, 10 kwietnia 2014

Tatuaż- gdzie robić, jak pielęgnować, na co zwracać uwagę....

Hej Misiaki!
Taaaak wiem że afera Bingo Spa trwa i ma sie w najlepsze  dlatego zapraszam was na post w innym stylu... Wczoraj przeszukiwałam sobie fora internetowe w poszukiwaniu mądrości życiowych na temat jak dbac o tatuaż. Naiwna jestem i myślałam że znajde całkiem pożyteczne info, jednak to co zastałam zmroziło mi krew w żyłach...
Aaaale nie będe się rozpędzać i przechodzić już do końca tematu, zaczniemy od początku. W ostatnim poście o tatuażu wiele z was napisało że boi się bólu, boi się reakcji społeczeństwa, nie wie jak wybrać tatuażystę. Poruszmy ten temat


    Pierwszą ważną kwestią jest to jak powinien wyglądać wasz tatuaż. Nie warto jest robić sobie czegoś co jest modne w tym sezonie, co wpadło nam 10 minut temu do głowy itp... Wzór powinien być przemyślany, nie musi kompletnie mieć jakiegoś super głębokiego znaczenia ( tak szczerze to w ogóle nie musi mieć...), ma się TOBIE podobać i musisz czuć się z nim scalona ( jakkolwiek głupio to brzmi). Ja pewnie byłabym już dobrym brudnopisem, gdyby nie to, że jak znajduje wzór, to podświadomie widzę go gdzie ma być itp... i dopiero kiedy jeden taki wzór "uczepi" sie mojej głowy, wtedy się na niego zdecyduję. Tak więc nie może być to pochopna decyzja... Na mój drugi tatuaż decydowałam się 4 lata.... Nie warto też robić tatuaży w zbyt krótkich odstępach czasu ponieważ możecie się obudzić z ręką w nocniku bo np znaleźliśmy świetny motyw, który pasuje np na łydkę a tu kurcze obie zajęte miejsca nie ma, przydałaby się trzecia....

Ok, mamy wybrany wzór, to teraz trzeba wybrać tatuażystę. Nie pozwólcie by wasze poszukiwania zdeterminowało to, że ma on mieć studio w waszym mieście lub zaraz obok.... Dla porządnego tatuażu warto przemierzyć dużo kilometrów. No ale jak wybrać? Najlepiej przeglądając galerie, które możecie znaleźć na stronach internetowych. Nie decydujcie się na pierwszy lepszy. Ja przejrzałam chyba 100 tatuażystów zanim się zdecydowałam. Warto też zapytać znajomych którzy mają robione tatuaże, a które wam się podobają. Ważne jest tez to że wasz tatuażysta musi umieć robić tatuaże w stylu w którym wy chcecie mieć tatuaż, tzn. jak chcecie mieć chińskiego smoka, nie idziecie do tatuażysty który specjalizuje się w tribalach... Wiecie o co mi chodzi?

Wybrałaś? Super! To teraz zwarto zadzwonić i umówić się na wizytę, przy której omówisz wstępnie swój wzór. Jeżeli jest to prosta drobnostka zapewne nie będzie to potrzebne, przy dużym wzorze oczywiście jest to obowiązek. Przy tej wizycie, powiedz o co ci chodzi, jakie kolory, gdzie ma być itp. Nie obrażaj się jeżeli tatuażysta powie ci że powinien być mniejszy/ większy, w trochę innym miejscu, w innych kolorach itp.. to profesjonalista, ma troszkę większą wiedzę od Twojej i wie że np ten wzór na twoim drobniutkim ciele będzie wyglądał zbyt krzykliwie lub jak będzie za mały z daleka zleje sie w jedną plamę. Przemyśl to, nie rezygnuj. Prześpij się z tym i wtedy podejmij decyzję.

Jak rozpoznać dobrego tatuażystę:
  • odpowie na wszelkie Twoje pytania
  • jeżeli masz wątpliwości, dołoży starań aby je rozwiać
  • jeżeli go poprosisz pokaże ci wcześniej studio
  • wyczerpująco odpowie na Twoje pytania o sterylność itp
  • jeżeli ci na tym zależy pokaże certyfikaty swoich tuszy ( ale prosze nie zachowuj się jak Sanepid....)
  • spójrz ukradkiem na czystość w studiu, powinno być bardzo czysto
  • nie powinien wzbudzać jakichkolwiek podejrzeń
  • powinien być trzeźwy ( ale to jest oczywiste prawda?)
  • najczęściej mają długie terminy na tatuaż...
  • zapytaj w jaki sposób jest przeprowadzana sterylizacja
  • oraz czy artysta przeprowadza okresowe badania
  • zainteresuj się tym co się dzieje ze zużytymi igłami
  • jakich farb używa się do tatuażu
  • jak należy dbać o świeży tatuaż
  • ile lat artysta wykonuje swą pracę
  • na te wszystkie pytania powinien odpowiedzieć:)



Wzór wybrany, tatuażysta też, termin zarezerwowany! Hura! To teraz czas na przygotowanie skóry do tatuażu.
Jeżeli masz bardzo suchą skóre warto, na prawdę warto smarować ją oliwkami, olejem, balsamami, po prostu maksymalnie nawilżać. Wtedy i tatuaż od razu będzie ładniejszy i tatuażyście będzie się lepiej pracowało na elastycznym płótnie! Zniwelujesz także obfitość krwawienia przy pękającej skórze.
peeling

Ja przed tatuażem na jakiś min. tydzień obficie masuje pod prysznicem tatuowane miejsce, wykonuje peeling i mocno nawilżam. Tak przygotowana skóra mniej później boli i lepiej się goi:)

Ok, czas na ciebie! Jutro jest Twój dzień, już się nie możesz doczekać aż będziesz miec nową ozdóbkę na ciele. Nie dziwie ci się. Ale powinnaś się uspokoić i dobrze wypocząć , wyspać się. Jeśli pójdziesz na tatuaż zmęczona ręczę ci że będziesz w niezbyt dobrym humorze a i ból będzie silniejszy.... 
Rano zjedz porządne śniadanie, i jak masz czas to obiad, dużo pij. 
Jesteś już przed studiem? Pewnie masz pytania czy to boli? Cóż nie jetem w stanie odpowiedzieć ci na to jednoznacznie ponieważ każdy z nas jest inny, wszystko zależy od naszego odczuwania bólu, czy wyspałaś się, czy nie robisz tatuażu w miejscach szczególnie bolesnych( pachwiny, miejsca na kościach, wewnetrze częsci ramion, stopy, szyja itp) oraz czy się za bardzo nie wystraszyłaś. Warto tez zaznaczyć to że czasami mniejszy tatuaż boli bardziej niż duży:)

Ja swój pierwszy tatuaż wspominam bardzo dobrze, w ogóle mnie nie bolało, jedyne co odczułam to pierwsze delikatne uczucie i potem tylko mrowienie skóry:) ot nic ciekawego, wręcz było przyjemnie:P KLIK

Drugi tatuaż robiłam wczoraj i jest troszkę większy i przyznam ze także nie czułam bólu, wręcz ziewałam i gdyby nie to że byłam zagadywana to bym zasnęła... Jedynie ostatnie 10 minut czyli ostatnie5-6 pociągnieć wykańczających bolało bardzo ale po trzech godzinach dziabania to się nie dziwię... Nie był to ból nie do zniesienia typu stęki, jęki i łzy ale po prostu zagryzłam zęby żeby sobie ulżyć. 

moje maleństwo, źródło instagram mechanical tatoos

Po skończonym tatuażu artysta powinien Ci zapewnić opiekę tj, założyć opatrunek z folii, możliwość kontaktu w razie twoich niepewności oraz poprosić abyś przyjechała na kontrolę po ok 5 tygodniach. Powinien także poinstruować Cię jak dbać o Twoją cudną nowość. I tutaj przyda ci się ręcznik papierowy, folia, Bephanthen, woda, mydło bezzapachowe, taśma klejąca papierowa.
I teraz przejdę do tematu z początku posta a który zjeżył mi skórę... Tak a propos pielęgnacji.
Tatuaż to rana, z rany wycieka osocze, które przykleja się do chusteczki, ręczniczka, próbujesz to zdjąć, przyklei się na amen...
Trybiotyk, serio? Ok możesz, przecież cie nie upilnuje ale kurdę to jest antybiotyk nie ma potrzeby używania go na tatuaż, który HIGIENICZNIE oczyszczasz i trzymasz przez pierwsze dni pod folią żeby właśnie się nie zakaził. Zdecydowanie lepszy jest Bephanthen lub Alantan Plus.

Świzdu- gwizdu i higiena poszła w *****.
Przecież nikt ci nie zabroni prawda? Ale mądrością to ty nie grzeszysz....

 Słuchajcie. Ważne jest to żeby ten tatuaż nawilżyć, żeby nie zrobiły się zaschnięte strupy. Nie wolno go drapać itp. Jeśli nie masz na chwilę obecną Bepanthenu posmaruj sobie olejem kokosowym ( robiłam tak przy pierwszym tatuażu ale tylko raz) i jak już masz możliwość idź kupić ta maść.
Ja zawsze jak wychodzę a wiem że ciuchy będą ocierac o tatuaż to zakładam folię oczywiście na nasmarowany Bephanthenem tatuaż. Jeżeli jestem w domu to co kilka godzin myję tatuaż, odczekuję do wyschnięcia kilkanaście minut, nakładam maść i chwilkę wietrzę z maścią i zakładam folię. Z resztą pokażę wam bardzo dobrą instrukcję od Krzysztofa z Mechanical Tattoos

No i cieszycie się swoim zagojonym cudem na skórze. Mam nadzieję że w miarę wyczerpałam temat i teraz będzie wam się łatwiej odnaleźć:)


Swoją róże robiłam w studiu Mechanical Tattoos które mieści się w Legnicy na Heweliusza 7 L KLIK




Bardzo polecam wam te studio, które prowadzi na prawde uzdolnione małżeństwo, dobrze zaopiekują się swoim dziełem i widać że zależy im na tym co robią. Już wiem gdzie będe wracać:)

17 komentarzy:

  1. Genialny wpis, a nade wszystko - niezwykle przydatny! Sama zastanawiam się nad zrobieniem tatuażu, nie teraz, ale w niedalekiej przyszłości, więc jednym tchem przeczytałam wszystko to, co napisałaś. Czy prawdą jest, że osoby mające tatuaż nie mogą zostać dawcami krwi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogą! Ja jestem na dodatek jestem dawcą szpiku:) wystarczy odczekać 6 miesięcy i wtedy można isć oddać krew:) ja byłam na dzień przed tym tatuażem teraz, ponieważ akurat minęło pół roku:)

      Usuń
  2. Fantastycznie wygląda Twoja róża :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swój pierwszy robię w czerwcu ;) W jednym z lepszych salonów w okolicy (przynajmniej tak wszyscy mówią i mi go polecają), nie chcę robić go gdzieś w niesprawdzonym miejscu. Nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta róża jest przepiękna, Słonko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauroczył mnie ten demotywator z blizną na plecach. Ja kiedyś myślałam o tym żeby tak zakryć tatuażem bliznę po wyrostku, ale potem stwierdziłam że pewnie na bliźnie nie można. A tu niespodzianka.
    Teraz już raczej się nie zdecyduję, ale nadal podobają mi się tatuaże u innych. Mój brat co roku robi sobie kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też co roku robię:) Ja tez mam bliznę po wyrostku i w planach mam zamiar ją zakryć ale dopiero jak moja waga się unormuje

      Usuń
  6. W końcu ktoś omija esej o uprzedmiotowieniu kobiet przez BS :)
    A co do tatuażu, no cóż jestem fanką, ale u kogoś. Sama jak dotąd się nie zdecydowałam i raczej tego nie zrobię. Jest kilka ważnych dla mnie wzorów, ale nie widzę siebie z tatuażem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja siebie widzę bardzo z tatuażami:) dlatego je robię i na pewno na kilku się nie skończy

      Usuń
  7. Świetny wpis jednak mnie tatuaże nigdy jakoś specjalnie nie fascynowały:)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny tatuaż:)
    można zapytać jak długo czekałaś na termin w tym studio?

    OdpowiedzUsuń
  9. @JelOlaJ czekałam prawie rok ale teraz terminy sa na czerwiec 2015

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie Ci zrobił ten wzór! Naprawdę pięknie wygląda! Generalnie to do Legnicy mam ok 80 km, więc jakbym się zdecydowała to w sumie nie jest problem dojechać. Ponad rok czekania to oznacza, że to studio musi być naprawdę dobre. Z resztą widać po twoim tatuażu ;) No i rok to czas na przemyślenie... bo niestety niektórzy zbyt szybko podejmują decyzje. Ja na szczęście nie. O konkretnym wzorze i miejscu myślę już od dobrych 2-3 lat, więc jeszcze ze 2-3 lata i go zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń