środa, 6 sierpnia 2014

Powiększyła nam się rodzina...

o Karmelkę i Figusię:)
Już wam opowiadam.
Kto nie obserwuje mnie na fb to nie wie że mojemu kochanemu młodzieńcowi wpadła do głowy świnka morska. Kocham zwierzęta, jednak początkowo nie byłam przekonana. Chciałam wybić mu z głowy gryzonia, szczególnie że do końca roku czeka nas przeprowadzka... Jednak los potoczył się inną drogą.
Po 3 dniach dałam się namówić- koszty mnie jednak przerosły- sama klatka z wyposażeniem ok 200-300 zł plus świnka z hodowli 100-250 zł
Zamieściłam jednak ogłoszenie że przyjmę świnkę, gdyby ktoś miał do oddania ( wiadomo że czasem jak się kupuje świnkę ze sklepu zoologicznego to może być w ciąży i potem zwierzaczki się oddaje)
Okazało się że chwile po ogłoszeniu odezwał się telefon.


Wczoraj tj. dnia 5 sierpnia 2014 zaadoptowałam dwie cudowne Panny: 8 miesięczną Karmelkę i 5 miesięczną Figę. Wcześniej były już razem wychowywane w domu poprzedniej właścicielki, ale ze względu na alergię ja je przygarnęłam. Dziewczyny już powoli się zadomowiają, już szaleją. Póki co mam za małą klatkę dla nich ale zrobiłam wybieg 120cm na 70 cm i myślę że do kupienia porządnej klatki jakoś się dogadają.
Karmelka( żółta) to spokojna świneczka o lekko falowanym gęstym i dłuższym włosiu niż Figa. Trochę zaborcza, uwielbia ogórki.

Za to Figa to rozbójnik, mimo że ma swoje jedzonko to zabiera Karmelce (swojego nie ruszy). Jest jeszcze wystraszona ale widzę że to wesoła mała pannica, która uwielbia sianko:D

Tak więc jest nas cała piątka:) 
Teraz musze poszukać klatki 100 cm z dobrą ceną. I tutaj zwracam się do was czy macie takie cudo do oddania lub sprzedania? 


11 komentarzy:

  1. Ah piękne :) Ja też będąc małym dzieckiem miałam świnkę morską i okazało się, że mam na nią alergię, ale przygarnęła ją inna, bliska mi osoba :) Świetnie, że tak komuś pomogłaś i zyskałaś dwie piękne i słodkie dziewczynki ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne :) Miałam kiedyś świnkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś świnkę Łatkę 6 lat :) Bardzo przeżyłam, jak zdechła :(Świnki są cudowne :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne babeczki :) Oby przyniosły Wam wszystkim dużo radości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham świnki!!!
    Cudowne zwierzęta,posiadalam od dziecinstwa.
    teraz chwilowo nie mam,bo dziecko zabiera mi wiekszosc czasu,no i miejsca brak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też miejsca brak... ale jakoś się znalazło:D ja też w dzieciństwie miałam prosiaczki cudowne stworzenia:D

      Usuń
  6. Cudne są! Puchate i charakterne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Klatka 100cm na dwie świnki to dobra opcja, ale pamiętaj, że i tak będą potrzebowały wybiegu ;) Moje świnki miały do dyspozycji właściwie cały pokój, z tym że miały swoje ulubione miejsca, które zostały zabezpieczone folią (przed moczem) i ręcznikami, żeby nie leżały na gołym parkiecie, jeśli to nie było na dywanie. Na wybiegu były kilka dobrych godzin dziennie, a kiedy miałam samczyki, które musiały być trzymane osobno, na wybiegu były na zmianę (całe szczęście ty nie masz tego problemu ;) ). Bardzo ważny jest częsty kontakt z człowiekiem, raczej odradzam domki, bo świnka się wtedy izoluje.
    Zazdroszczę, bo ja moje pożegnałam 5 lat temu i teraz tylko kontempluję w zoologikach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem moje obecnie mają cały pokój do biegania:) doszłam do wniosku że ograniczać prosiąt nie będe:D zastanowie się nad domkiem, bo też się zastanawiałam czy w ogole będę je widywać jak kupie:P Klatka będzie 120 cm... a co:P

      Usuń
  8. Aaaaaa jakie słodziaki! Moja Kicia na pewno by się z nimi zaprzyjaźniła :D hihi

    OdpowiedzUsuń